antywirus
lut
11

Wirusy - robaki

Środa, luty 11. 2009

W latach siedemdziesiątych rosło zainteresowanie hakerów koncepcją programu samoreplikującego się. Znalazło to również odzwierciedlenie w pracach Johna Brunnera i Davida Gerrolda.

Książka When Harlie Was One Davida Gerrolda została wydana w 1972 r. W książce znajdował się fragment (usunięto go z następnych wydań) opisujący wirusa, który korzystając z modemów z autowybiera­niem tworzył połączenia z macierzystego komputera do innych systemów. Z kolei wirus kopiował się do oddalonego systemu i kasował oryginalną kopię. W ten sposób pojedyncza kopia wolno rozprzestrzeniała się w publicznej sieci telefonicznej. Na nieszczęście, wskutek złego połączenia zepsuł się kod samokasowania i uszkodzona wersja zaczęła się rozprzes­trzeniać w sieci w sposób wykładniczy. Ten opis przypomina współczes­nego robaka; dobrze oddaje działanie programów „Creeper” i „Reaper”.

Programy te, opracowane przez dwóch naukowców z Bolt Beraneka i Newmana (BBN), były używane do demonstracji systemu operacyjnego Tenex. Program Creeper odzwierciedlał dokładnie koncepcję Gerrolda. Program zaczynał drukować plik w danym systemie, robił przerwę, przesyłał swój kod i informację o stanie do innego systemu, usuwał oryginalną wersję i rozpoczynał racę w nowym systemie. Program Creeper został tak zmodyfi y mógł się sam replikować (a nie tylko wędrować). Później został tak zaprojektowany, żeby mógł wędrować powielającego się programu Creeper i niszczyć je. Był to prawdopodobnie pierwszy program antywirusowy. Nie jest znana dokładna data tych prac, niemniej w literaturze podaje się początek lat siedemdziesiątych.

Określenie „robak” zaproponował John Brunner w swojej książce The Shockwave Rider, wydanej w 1975 r. Kluczowym elementem fabuły książki była koncepcja „tasiemca”, który powielał się w systemach sieciowych. Tasiemiec Brunnera był wyjątkowo zaawansowany i wyposażony w hasła i kody dostępu do dużej liczby systemów urzędowych. Tasiemiec był samoreplikujący się, przy czym każdy segment sprawdzał stan swojej kopii. Każda próba zniszczenia segmentu mogła tylko prowadzić do uaktyw­nienia zapamiętanej kopii. Brunner opisał to tak:

„I — nie, nie można go zabić. Jest on nieskończenie samoodtwarzający się, dopóki tylko istnieje sieć. Nawet jeżeli zlikwiduje się aktywność jednego segmentu, to kopia brakującej części pozostanie w pamięci w jakiejś innej stacji i tasiemiec automatycznie podzieli się, po czym prześle duplikat głowy, żeby umożliwić zebranie zapasowych grup i odtworzyć je w odpowiednich miejscach.”

Aktualna ocena artykułu: 0
Oceń wpis: 5 4 3 2 1

Dodaj swój komentarz:

Tytuł:
Autor:
Treść
Przepisz kod z obrazka: Token

Brak komentarzy.